Mitsubishi to jeden z niewielu koncernów na świecie, który nieźle radzi sobie z wykorzystywaniem technologii OLED. Nic dziwnego, że od jakiegoś czasu możemy oglądać jego najnowszy wynalazek. Mowa o najnowocześniejszym wyświetlaczu, który składa się z ponad 10-ciu tysięcy malutkich monitorów.
- Samsung Display - nowy producent na rynku tv
- Telewizory cieńsze od tabletów jeszcze w tym roku
- CES 2012 - podsumowanie targów
- 55 cali OLED od LG
- Panasonic stawia na OLED
- MicroOLED już wkrótce?
W najnowszej propozycji od Mitsubishi wykorzystano dokładnie 10 363 ekranów OLED. Ta liczba robi z pewnością wrażenie. Jednak nie to jest najważniejsze. Producentowi udało się stworzyć ogromnych rozmiarów wyświetlacz o średnicy sześciu metrów, w kształcie kuli. Można ją oglądać w tokijskim National Museum of Emerging Science and Innovation. Przedstawia ona obraz naszej planety. Od momentu, kiedy została zaprezentowana oglądającym, cieszy się sporym zainteresowaniem. Chyba nikt do tej pory nie wymyślił, że można pokazać takich ogromnych rozmiarów „ruchomy globus” ze zmieniającymi się obrazami.
Technologia OLED ma wiele do zaoferowania w najnowocześniejszych urządzeniach. Już od dawna mówi się o jej wysokiej jakości obrazu bez względu na otaczające warunki. Czy już niedługo inni producenci wpadną na jeszcze lepszy pomysł wykorzystania wyświetlaczy OLED? Na razie prym wiedzie Mitsubishi i zapowiada się, że jeszcze przez kilka miesięcy to się nie zmieni.
Źródło: mitsubishi








